piątek, 24 lutego 2017

Konik felietonik #2: Dziwni idole dziwnych nastolatków


  Kiedy miałem lat dwanaście szalałem za "Camp Rockiem". Ot, taką przyjemną, niewymagającą opowieścią o spełnianiu marzeń. Wszystko okraszone było śpiewem oraz tańcem a w rolach głównych obsadzono najświeższe nabytki Disneya - braci Jonas i Demi Lovato. Nie mogło mi się więc nie podobać. Ba, byłem zachwycony. Rok 2008 to też początek globalnego szału na wampiry, wywołanego "Zmierzchem" Stephenie Meyer a głównie jego adaptacją filmową. Gdzie oczy nie poniosły, tam był Robert Pattinson. Włączałem strony internetowe - Robert, skakałem po kanałach - Robert, otwierałem BRAVO - Robert z Kristen, dla odmiany. O wartości i poziomie ich gry aktorskiej można byłoby mówić wiele, ale to już inna sprawa. W tym samym czasie światowy rynek muzyczny podbijała mocno zdolna Lady Gaga a na rodzimej scenie pojawiła się młodziutka, utalentowana Ewa Farna.

   Dlaczego przywołuje tutaj te wszystkie postacie? Ponieważ każda z nich jest w jakiś sposób uzdolniona i związana ze światem sztuki. Nie od dziś wiadomo, że artyści inspirują. Językiem estetyki napełniają ludzi swoimi namiętnościami czy obawami. Poprawiają humor lub zasmucają. Ludzie w naturze mają potrzebę podziwiania innych za jakieś unikatowe cechy. Wówczas stają się sympatykami np. charakterystycznego głosu jakiegoś muzyka, ekscentrycznej mimiki aktorki czy stylu pisania danego poety.
"Dlaczego pół miliona dzieciaków codziennie śledzi życie chłopaka, który na swoich filmikach naciąga sobie na głowę prezerwatywę?"

   Toteż trudniej jest mi zrozumieć fenomen youtuberów. Bo czym sobie zaskarbuje sympatię widzów dziewczyna, która z przejęciem opowiada o tym jak dotknęła bożyszcza nastolatek? Dlaczego pół miliona dzieciaków codziennie śledzi życie chłopaka, który na swoich filmikach naciąga sobie na głowę prezerwatywę? Dlaczego jednemu z drugim urządza się w empiku premiery swoich górnolotnych książek o graniu na kompie? Nie. Calm down. Jednak po kilku chwilach zmieniam zdanie. Pytania powinny brzmieć nieco inaczej: dlaczego jest na to popyt? I klasyk - gdzie są rodzice tych dzieci, które to oglądają? Z całym szacunkiem, ale aż boje się myśleć, jakie wartości im przekazuje dziewczyna, która zamyka się na dwa tygodnie w szklanej kanciapie, na środku centrum handlowego. Smuci mnie, że ludzie nie przejawiających żadnych talentów, nie mający nieszablonowego światopoglądu, ba, nie mający czegoś mądrego do powiedzenia, stają się dla młodych ludzi autorytetem.  
Oczywiście byłbym niesprawiedliwy gdybym wrzucił wszystkich do jednego wora. Jest wielu twórców na YouTubie, którzy tworzą naprawdę produkcje wysokich lotów i są godni uwagi. O moich ulubionych pisałem w Kogo najczęściej oglądam na YouTubie?. Nie ryzykowałbym jednak nazywania ich jutuberami.

   Na millenialsach wiesza się psy. Jednak aż boje się pomyśleć co kotłuje się w głowach pokolenia Z. Mam przeczucie, że ich idole nie będą świecić nieustannym blaskiem.  W końcu nic nie trwa wiecznie. Nawet hajs z jutuba. Tylko co się z nimi stanie, jeżeli wszystko co umieją, to uczestniczyć w we własnym, internetowym big brotherze?     

6 komentarzy:

  1. Nie chcę tego komentować, sama czasami oglądam z nudów filmiki na YT, ale przykro mi się robi kiedy widzę jak 11-letnie dziewczynki podniecają się chłopakiem, który naciąga sobie prezerwatywę na głowę lub dziewczynę, która mówi, że jedzenie w Maku jest okey, bo jej za to zapłacili. Dzieci widzą w nich idoli... czasami nawet bogów, są w stanie zrobić dla nich wszystko. Jednak, czy warto? Jest to przykre, bardzo przykre. Są to zwykli ludzie bez ambicji, którzy zarabiają na dzieciach, ale dzieci kiedyś dojrzeją i zobaczą jaki to shit.

    itneverendsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, o to właśnie chodzi...

      Usuń
  2. ludzie lubią rozrywkę i jak ktoś z siebie robi debila. oglądałam ostatnio Idiokrację - antyutopia za 500 lat - gdzie hitem był program jak faceta kopali w przyrodzenie. ot bardzo to śmieszne takie bardzo;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Youtube mozna wyciagnac naprawde wartosciowe kanaly, ale wiekszosc niestety robi packe z mozgu nastolatkow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Dobrych produkcji jest wiele, ale to co jest głupawe i niewymagające skupia w okół siebie większą publiczność...

      Usuń