środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Koniec roku to czas podsumowań. W tym celu przygotowałem dla Was mały przegląd tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w sferze modowej oraz na blogu.

Portal models.com opublikował listę "Model of the Year Awards 2015". Według przemysłu modowego najlepszą modelką minionego roku okazała się Anna Ewers. Wybór czytelników był jednak inny. Tytułem modelki roku okrzyknęli dwudziestoletnią Gigi Hadid. Drugie miejsce przyznali z kolei Kendall Jenner.

Olbrzymie zmiany zaszły także w największych domach mody. Raf Simons z przyczyn osobistych odszedł z domu mody Dior, gdzie pełnił funkcję dyrektora kreatywnego od 2012 roku. Po czternastu latach dom mody Lanvin opuścił również Alber Elbaz. Z kolei nieprzedłużony kontrakt w domu mody Balanciaga był powodem odejścia Alexandra Wanga.
● Głośnym echem odbiło się pojawienie Chantelle Winnie w amerykańskim Top Model. Wzięta w tej chwili 21-letnia modelka pochodząca z Kanady, zwróciła na siebie uwagę ze względu na swoją chorobę - bielactwo. Czyniąc z niej atut stała się, jak mówi, pewną siebie i odważną kobietą. Równie wielkie poruszenie wywołała amerykańska modelka Lauren Wasser, która oskarżyła jedną z firm produkujących tampony, iż ich produkty spowodowały wstrząs toksyczny, przez co modelka straciła nogę. Po długiej przerwie dziewczyna wraca do modelingu z protezą kończyny.    

● W polskich mediach szeroko komentowaną była, nadal niewyjaśniona, afera z Maciejem Zieniem. Współpracownicy projektanta oskarżyli go o kradzież ubrań z butiku na szacowaną wartość kilkudziesięciu tysięcy złotych.
 Odkąd ogłoszono, że prestiżowy dom mody Balmain wypuści kolekcję do sieciówkowej marki H&M, w internecie zawrzało. Punktem kulminacyjnym był dzień premiery. Kolekcja rozeszła się w mgnieniu oka. Nie obyło się bez przepychanek i tratowania, z naszymi rodzimymi celebrytkami na czele.    

 John Galliano wraca do gry. Gdy w 2011 roku, w atmosferze skandalu (wyraził publicznie antysemickie i faszystowskie poglądy) został pozbawiony stanowiska u Diora, zniknął ze świata mody. Po kilku latach ponownie daje znać o sobie światu i tworzy kolekcję dla domu mody Maison Margiela.

 Najgorętszy trend ostatnich sezonów - siwe włosy. Miały tyle zwolenników, ile przeciwników.
Według mnie prezentowały się stylowo i awangardowo. 

Rok 2015 był także przełomowy dla bloga. To w ciągu tych dwunastu miesięcy opublikowałem najwięcej postów w przeciągu całej jego działalności. W tym czasie odnotował on także najwięcej wyświetleń i komentarzy. Zajrzeliście tutaj ponad 12 000 razy i pozostawiliście prawie 400 komentarzy.
Najbardziej odwiedzanym miesiącem był wrzesień, a to za sprawą projektu pt. "Magiczny wrzesień". Wtedy zorganizowałem też po raz pierwszy w mojej blogowej karierze konkurs z nagrodami.
Zaraz po Polakach, największą grupą odbiorców stanowią Amerykanie oraz Niemcy.

Najchętniej czytanym postem okazał się:
  100 rzeczy, które chcę zrobić przed śmiercią

Na koniec chcę Wam życzyć udanego sylwestra i wkroczenia z werwą oraz zapałem w nowy, 2016 rok. Aby okazał się pomyślny i szczęśliwy w każdej dziedzinie Waszego życia.

Zapraszam także na moje media społecznościowe:


piątek, 18 grudnia 2015

Tak to już jest || CHRISTMAS DIY: Niezwykła torebka z niezwykłą herbatą

Minęły ponad dwa miesiące jak ostatni raz publikowałem tutaj wpis. Przez ten czas nie aktualizowałem także mojego fanpejdża, ani nie odwiedzałem innych blogów. Poniekąd czuję się zawstydzony. Obiecałem sobie przecież systematyczność. Jednak przez ostatni czas straciłem na to ochotę. W moim życiu nieustannie się coś dzieję. Dobrego, złego czy mniej złego. Mógłbym porównać to wszystko do sinusoidy. Ostatnimi czasy utknąłem pod kreską. Czynników spadku mojej formy jest kilka. Jak na ironię w październiku pisałem Wam o wskazówkach, które miały jej zapobiegać. Okazało się jednak, że niestety nie działają one zbawiennie i nie rozwiązują prawdziwych problemów. Nastał też trochę gorący czas. Presja robi swoje. W styczniu zdaję egzaminy zawodowe, za 4 miesiące kończę szkołę, piszę maturę. Niejako uwalniam się z bezpiecznej strefy a nie wiadomo co czyha poza nią. Moje życie prywatne i układ immunologiczny mojego organizmu często również nie współpracują ze mną tak jakbym tego chciał. Samo życie po prostu. W każdym razie dążę do tego, aby wytłumaczyć Wam, że nie zawsze mam siłę i ochotę tutaj cokolwiek publikować. Wychodzę z założenia, że blog i interakcja z Wami ma być dla mnie przyjemnością, nie obowiązkiem. Nie chcę się zmuszać do niczego. Wtedy to nie ma sensu i wszyscy na tym tracimy.

   Żeby nie było do końca tak ponuro, to przygotowałem dla Was coś specjalnego. Okres przedświąteczny pełną parą. Za parę dni wigilia. Jeżeli chcecie sprawić bliskim radość a macie ograniczone środki lub po prostu, jak ja, lubicie zrobić coś samemu, to mam coś dla Was. Mój autorski pomysł! :)

CHRISTMAS DIY: Niezwykła torebka z niezwykłą herbatą
Potrzebujesz:
- blok papieru kolorowego
- nożyczki
 - klej
- kilka torebek herbaty (najlepiej o różnych smakach)
- wstążka

Pierwszym i najważniejszym elementem naszej pracy jest wykonanie papierowej torebki.
W celu jej wykonania posłużyłem się tym oto filmikiem:


Moja torebka wygląda tak:


W następnej kolejności wycinamy z papieru prostokąty o wymiarach 8 x 3,5 cm, które będą tworzyły papierową etykietkę na końcu sznurka od herbaty.
  
Następnie sklejamy oryginalną etykietę z naszą wyciętą.



Aby dodać jeszcze więcej czaru i urokliwości naszym torebkom herbaty, wycinamy różnorakie wzory, które umieszczamy na przygotowanych wcześniej etykietach. Ja wpadłem na pomysł wycięcia serca, koniczyny oraz obłoku


Ostatnim, po włożeniu herbaty do środka, najbardziej twórczym etapem jest przyozdobienie naszej torebki. Tutaj ograniczeniem jest wyłącznie Wasza wyobraźnia. Poniżej przedstawiam moją wersję :) Do dekoracji użyłem czerwonej wstążki oraz kolorowych elementów z papieru wraz z napisami. 


Dajcie koniecznie znać w komentarzach jak Wam się podoba moje DIY :)

Na koniec chciałbym życzyć wszystkim moim czytelnikom pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie najbliższych. Cieszcie się tymi chwilami ile możecie :)
 Mam nadzieję, że przez tą krótką przerwę wszyscy naładujemy nasze akumulatory i z wielką werwą wkroczymy także w nowy, 2016 rok.