wtorek, 1 września 2015

Projekt MAGICZNY WRZESIEŃ + KONKURS

Witajcie kochani! Stali bywalcy pewnie zdążyli już zauważyć, że blog poddany został sporej metamorfozie. Wszystko to jest częścią projektu, który zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu i w końcu postanowiłem wprowadzić go w życie. Projekt ten nazwałem "Magiczny wrzesień" i uruchomiłem z dniem dzisiejszym. Przez cały miesiąc będę publikował posty, których tematem przewodnim będzie Harry Potter. Niejednokrotnie na blogu podkreślałem swoje zamiłowanie do serii książek i filmów o młodym czarodzieju. Postanowiłem więc w ten sposób dać upust mojemu zainteresowaniu. Przez cały wrzesień będę Was zabierał w małą podróż po świeci magii dodając przeróżne posty poświęcone serii o Harrym Potterze. Znajdziecie tutaj mnóstwo atrakcji, ciekawostek, DIY a nawet, nie zapominając o głównej tematyce bloga - stylizację (oczywiście w czarodziejskim klimacie). Mam nadzieję, że poczujecie magiczną atmosferę i spodoba Wam się takie przedsięwzięcie na blogu. Liczę na to, że z wielką ochotą będziecie tutaj zaglądać.

Nowe notki w każdy wtorek i piątek.    

***


            Konkurs
Dopełnieniem projektu "Magiczny wrzesień" jest konkurs. I to w iście magicznym stylu! Domyślam się, że każdy Potteromaniak zawsze marzył o spróbowaniu smakołyku, którym zajadali się uczniowie Hogwartu. Mowa oczywiście o Fasolkach Wszystkich Smaków Bertiego Botta! I tak - to jest nagroda w konkursie (+ BONUS).  


Aby wziąć udział w konkursie należy:

- dodać mojego bloga do obserwowanych

- odpowiedzieć na pytanie konkursowe pod tą notką, nie zapominając o dopisaniu swojego adresu e-mail (jest potrzebny w celu skontaktowania się ze zwycięzcą)

Pytanie konkursowe  
Amortencja jest to najsilniejszy eliksir miłosny na świecie. Nie wzbudza prawdziwej miłości, lecz silne zadurzenie lub obsesję. Zapach tego eliksiru każdy odczuwa inaczej, w zależności od tego, co go najbardziej pociąga.  
 "Harry wyczuwał w nim kajmakową tartę, ale i charakterystyczną woń drewna rączki miotły, a może też jakiś znajomy, znany mu chyba z Nory zapach kwiatów".

Nagroda powędruje do osoby, która wykaże się największą pomysłowością.
 Ograniczeniem jest tylko wasza wyobraźnia!
Na odpowiedzi czekam do 22 września.
Powodzenia :)

15 komentarzy:

  1. Hmmm u mnie pewnie byłoby to jakieś połączenie kokosa, migdału i koziego mleka xD z jednej strony... a z drugiej coś bardziej ostrego jak imbir, żeń-szeń i czerwony pieprz :-D Wszak miłość nie jedno oblicze ma ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie zapach pewnie był by związany z karmelem, bo uwielbiam go od małego. Na pewno też drewno, pewnie dziwi dlaczego. Od kilku lat gram na gitarze i uwielbiam jak osoba z płci przeciwnej gra. Poza tym pewnie by pachniał arbuzem bo to mój ulubiony owoc. Te połączenie jest dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia każdemu w konkursie.
    Jesteś mega pomysłowy bo ja nigdy nie wpadłabym na pomysł z taką "serią" :D

    Nowy post! Official Patty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam zaskoczona tym jak wygląda twój blog . Kocham Harrego , jego historia jest naprawdę magiczna . Zadbałeś o wszystko , o najmniejsze szczegóły . To wygląda magicznie .

    Pewnie miałabym zapachy skoszonej trawy , ananasa , Asfaltu po deszczu i odrobina benzyny .

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach tego eliksiru opisałabym tak: świerzo otwierana książka byłaby nutą główną a cynamon i jabłka "wątkiem pobocznym". Już tłumaczę dlaczego bym to tak odczuła. Otóż kocham czytać, między innymi hp jest moją ulubioną serią. Zapach cynamonu kojarzy mi sie ze świętami oraz rodzinną atmosferą. Taki klimat jest właśnie w Gryffindorze który uwielbiam. Jabłko natomiast to mój ulubiony owoc i ma kolor zielony tak jak barwy Slytherinu. Oczywiście kocham Draco💞. Chciałabym jeszcze dodać zapach nieba, ale niestety nie wiem jak pachnie.
    .
    .
    Email: karolina.bruns@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł z tymi tematycznymi postami ^^ podoba mi się i będę zaglądać :) a nad konkursem muszę pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka muzyka! Genialny pomysł :) Ja życzę wszystkim powodzenia w konkursie i czekam na kolejne wpisy!
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nigdy nie miałam szczęścia do tych konkursów,dlatego powodzenia wszystkim!;*
    nataszablogg <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, Amortencja, ja wyczum tutaj silny zapach szarlotki jabłkowej z cynamonem w połaczeniu z zapachem dynii i imbiru. Nie ma nic lepszego niż jesienne chłodne wieczore i ten zapach unoszący się w kominku.

    lap_stajla@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, jestem nowa na tym blogu i znalazłam go tylko dzięki tematyce potterowskiej :) ale czemu by nie spróbować sił w konkursie. Gdy tylko przeczytałam o amortencji od razu myślałam nad zapachem jaki mogłabym poczuć. Myślę, że na pewno byłby tam zapach starych książek, farby drukarskiej i bzu, a od trzech miesięcy dodałabym perfumy STR8 rebel, bo właśnie ich używa mój facet :D

    poprostujuliak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Lizak truskawkowy Chupa Chups, Konwalie, Mielona Kawa, Brzoskwinie

    OdpowiedzUsuń
  12. Hah! Pierwsze o czym pomyślałam to kokos - bo to mój ulubiony zapach, ale skoro zapach Amortencji jest zależny od tego co nas najbardziej pociąga, to po zastanowieniu się - ja wyczuwałabym nie kokos, lecz zapach mojego chłopaka, haha.Mieszanka zapachu jego szamponu i lekkich perfum... Tak! Zdecydowanie - Bo nic, ani nikt inny nie pociąga mnie tak jak on ;) melodylaniella@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dość długo zastanawiałam się nad odpowiedzią na to pytanie. Musiałam poczuć pewne zapachy, aby je tutaj dopasować. Zapach miłości w moim przypadku będzie mieszanką wielu zapachów z różnych dziedzin życia. Zacznę od najmocniejszego zapachu jakim jest zapach whisky. W moim odczuciu jest to zapach dojrzałości oraz męskości. Słyszałam kiedyś, że prawdziwy mężczyzna powinien pachnieć wodą kolońską, cygarami oraz właśnie WHISKY. Kolejnym zapachem jest zapach skoszonej trawy. Kojarzy mi się to z dzieciństwem, gdy beztrosko biegałam po wsi mojej babci.Ten zapach przypomina mi lato. Ważną rolę odgrywa także woń morza. Świerza bryza oraz plaża przywodzi mi na myśl wakacje. Jak morze to oczywiście las przez który trzeba przejeść, aby znaleźć się na plaży. Najpiękniej pachnie las iglasty podczas letnich upałów lub podczas zbierania grzybów rankiem. Wisienką na torcie mojego eliksiru byłaby woń wyczuwana w powietrzu zaraz po deszczu, zapach bzu, oraz specyficzny aromat mojego pokoju. Ta mieszanka byłaby wybuchowa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Otwieram drzwi i wchodzę do środka. Przede mną stoi kociołek wypełniony po brzegi najniebezpieczniejszym ze znanych czarodziejom eliksirów. Ciężki i lepki zapach obsesji wypełnia powoli całe pomieszczenie, wkrada się w serce i umysł, nie pozwala zebrać myśli i silnie uzależnia. Podchodząc bliżej zaczynam rozróżniać każdą woń z osobna. Jedna drga kilka sekund zawieszona w powietrzu po to, by po chwili przejść płynnie w drugą...
    zapach przytulnej kawiarni...
    leśnej polany...
    mroźnej nocy pod rozgwieżdżonym niebem...
    ziół przed kolacją...
    niebieskiej róży rzuconej w pośpiechu na stół...
    Te wszystkie nuty zapachowe nie mają początku ani końca, wirują splątane ze sobą, całkowicie niespójne. Aż w końcu wyłapuję wspólny mianownik, jeden zapach, który towarzyszył pozostałym już w chwili, gdy przeszłam przez próg. Napędzał je, łączył w całość i nadawał wszystkiemu sens. Przytulna kawiarnia, leśna polana, niebieska róża i świeże zioła; wszystko to spowił subtelny zapach jej perfum. Ona stoi niewinnie obok i chwyta mnie za rękę. Miłość czy amortencja? jdw09@interia.pl

    OdpowiedzUsuń