piątek, 18 września 2015

Fragment mojej "książki"


Witajcie! Kolejne dni specjalnego projektu na blogu mijają nieubłaganie. Szczerze mówiąc jesteśmy już na półmetku, ale spokojnie - to nie koniec atrakcji. Dzisiaj postanowiłem dodać coś trochę z innej beczki. Oczywiście, nadal pozostajemy w Potterowych klimatach. Odważyłem się opublikować specjalnie dla Was nieduży fragment mojej... amatorskiej książki, którą od dłuższego czasu piszę. Jest to historia stworzonych przeze mnie postaci obsadzona w dobrze znanym nam magicznym świecie. Innymi słowy - Hogwart dwanaście lat po słynnej i ponurej bitwie. Nie znajdziemy już w nim Harry'ego, Rona czy Hermiony. Poznamy innych uczniów, a jednym z nich jest główny bohater książki. Dopowiem tylko, że pochodzi z domu Ravenclaw i przed nim wyjątkowo niezwykły rok. Jestem ogromnie ciekaw Waszych opinii na temat poniższego fragmentu. Koniecznie opiszcie mi swoje odczucia i uwagi po jego przeczytaniu. Zapraszam do lektury :)      

***

„Czy naprawdę jestem taki mały, że mnie nie widać?” – pomyślał Olivier oparty o blat stołu przy ścianie przyglądając się, jak kwadrans później nauczyciel eliksirów wyjaśnia tym razem swojemu zespołowi recepturę Eliksiru Mózgowego Barufia. „W sumie mierzę tylko metr sześćdziesiąt sześć”.
- Panie profesorze, bo ten chłopak nadal tutaj czeka – przemówił, jakby czytając w jego myślach,  rumiany chłopak z Hufflepuffu.
Slughorn urwał monolog, jak gdyby wyrwany z transu i spojrzał ze zdziwieniem na Oliviera.
- Na brodę Merlina, Ty dalej tutaj jesteś, Ross?
- Owszem
- To Larsen wytłumaczy Ci to… czego nie umiesz – odrzekł nieznacząco z zadowoloną miną – On zdaje eliksiry na Owutemach.
Ale profesorze – zaczął pełen zakłopotania młody puchon. Jednak Slughorn rzucił tylko beznamiętne „Wierze w Ciebie” i  powędrował do magazynku mamrocząc coś do reszty członków koła eliksirów. Chłopak w zadumie utkwił wzrok w plecach starca. Westchnął i obrócił się do swojego podopiecznego.   
- Jestem Nicholas – przedstawił się z lekkim uśmiechem na twarzy i podał rękę na powitanie.
- Olivier – odrzekł, siląc się na pewny siebie głos i odwzajemnił uścisk.
- Wychodzi na to, że dzisiaj będę Twoim nauczycielem – kątem oka znacząco spojrzał na Slughorna, lecz po chwili z uśmiechem i nutą sarkazmu dodał  – Zatem czego Cię nauczyć, uczniaku?
Olivier półgębkiem również uniósł kąciki ust i spojrzał na kompana.  Dawno nie widział tak sympatycznego wyrazu twarzy. Z oczu, które w słabym świetle lamp przybrały szmaragdowy odcień przebijała naturalna serdeczność. Po kilku sekundach pośpiesznie sięgnął po plecak. Wygrzebując z niego podręcznik otworzył na właściwej stronie i wręczając go Nicholasowi zawiesił na nim wyczekująco spojrzenie. Ten badawczo przebiegł wzrokiem po stronnicach, potrząsając przy tym głową i stukając się chyba zwyczajowo palcem po brodzie. Sprawiał wrażenie niezwykle bystrego. Jeżeli pokusił się na dołączenie do klubu eliksirów i zdawania ich na owutemach - to z pewnością taki musiał być. Ale szalony również. Z łoskotem zamknął książkę i wręczył ją z powrotem właścicielowi.
- Możesz schować. Nie będzie nam już potrzebna.

10 komentarzy:

  1. wow! ale świetnie napisane :) powodzenia w dalszym pisaniau :)

    www.casper-fashion.blogspot.com zapraszam do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz naprawdę genialnie . Widać, że masz talent ;)
    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu ;]

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny fragment, naprawdę super się czyta ;)) Szkoda, że taki krótki! :D

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Plus za samo opublikowanie. Sama od jakiegoś czasu piszę amatorską książkę, ale póki co idzie to do wirtualnej szuflady :) Fajne opisy, widać, że nie masz z tym problemu. Ale ja bym chciała przeczytać więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisz jak najwięcej, bo to jest naprawdę świetne :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny post ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, super że pokazujesz cos swojego, fajna historia przyznam ze czasmi mowi sie zeby pewnych spawr nie rozgrzebywac czyli mówie tutaj o ksiazce o Hp, ale fajnie ze tworzysz cos swojego. zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot,com, u mnie post z jesiennymi inspiracjami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz u rozwijaj sie! Trzymam kciuki!

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na nowy post!
    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Barzdo mi się podoba kawałek twojej książki. Na pewno zachowuje magiczny styl oryginalnej historii Harry'ego Pottera. Czekam na kontynujację :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty to masz talent. Ja tez pisze ksiazke o "Harrym Potterze" jesli tak to mozna nazwac, ale nawet nie umywa sie do twojej

    Pozdrowionka
    www.i-love-marzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń