środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Koniec roku to czas podsumowań. W tym celu przygotowałem dla Was mały przegląd tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w sferze modowej oraz na blogu.

Portal models.com opublikował listę "Model of the Year Awards 2015". Według przemysłu modowego najlepszą modelką minionego roku okazała się Anna Ewers. Wybór czytelników był jednak inny. Tytułem modelki roku okrzyknęli dwudziestoletnią Gigi Hadid. Drugie miejsce przyznali z kolei Kendall Jenner.

Olbrzymie zmiany zaszły także w największych domach mody. Raf Simons z przyczyn osobistych odszedł z domu mody Dior, gdzie pełnił funkcję dyrektora kreatywnego od 2012 roku. Po czternastu latach dom mody Lanvin opuścił również Alber Elbaz. Z kolei nieprzedłużony kontrakt w domu mody Balanciaga był powodem odejścia Alexandra Wanga.
● Głośnym echem odbiło się pojawienie Chantelle Winnie w amerykańskim Top Model. Wzięta w tej chwili 21-letnia modelka pochodząca z Kanady, zwróciła na siebie uwagę ze względu na swoją chorobę - bielactwo. Czyniąc z niej atut stała się, jak mówi, pewną siebie i odważną kobietą. Równie wielkie poruszenie wywołała amerykańska modelka Lauren Wasser, która oskarżyła jedną z firm produkujących tampony, iż ich produkty spowodowały wstrząs toksyczny, przez co modelka straciła nogę. Po długiej przerwie dziewczyna wraca do modelingu z protezą kończyny.    

● W polskich mediach szeroko komentowaną była, nadal niewyjaśniona, afera z Maciejem Zieniem. Współpracownicy projektanta oskarżyli go o kradzież ubrań z butiku na szacowaną wartość kilkudziesięciu tysięcy złotych.
 Odkąd ogłoszono, że prestiżowy dom mody Balmain wypuści kolekcję do sieciówkowej marki H&M, w internecie zawrzało. Punktem kulminacyjnym był dzień premiery. Kolekcja rozeszła się w mgnieniu oka. Nie obyło się bez przepychanek i tratowania, z naszymi rodzimymi celebrytkami na czele.    

 John Galliano wraca do gry. Gdy w 2011 roku, w atmosferze skandalu (wyraził publicznie antysemickie i faszystowskie poglądy) został pozbawiony stanowiska u Diora, zniknął ze świata mody. Po kilku latach ponownie daje znać o sobie światu i tworzy kolekcję dla domu mody Maison Margiela.

 Najgorętszy trend ostatnich sezonów - siwe włosy. Miały tyle zwolenników, ile przeciwników.
Według mnie prezentowały się stylowo i awangardowo. 

Rok 2015 był także przełomowy dla bloga. To w ciągu tych dwunastu miesięcy opublikowałem najwięcej postów w przeciągu całej jego działalności. W tym czasie odnotował on także najwięcej wyświetleń i komentarzy. Zajrzeliście tutaj ponad 12 000 razy i pozostawiliście prawie 400 komentarzy.
Najbardziej odwiedzanym miesiącem był wrzesień, a to za sprawą projektu pt. "Magiczny wrzesień". Wtedy zorganizowałem też po raz pierwszy w mojej blogowej karierze konkurs z nagrodami.
Zaraz po Polakach, największą grupą odbiorców stanowią Amerykanie oraz Niemcy.

Najchętniej czytanym postem okazał się:
  100 rzeczy, które chcę zrobić przed śmiercią

Na koniec chcę Wam życzyć udanego sylwestra i wkroczenia z werwą oraz zapałem w nowy, 2016 rok. Aby okazał się pomyślny i szczęśliwy w każdej dziedzinie Waszego życia.

Zapraszam także na moje media społecznościowe:


piątek, 18 grudnia 2015

Tak to już jest || CHRISTMAS DIY: Niezwykła torebka z niezwykłą herbatą

Minęły ponad dwa miesiące jak ostatni raz publikowałem tutaj wpis. Przez ten czas nie aktualizowałem także mojego fanpejdża, ani nie odwiedzałem innych blogów. Poniekąd czuję się zawstydzony. Obiecałem sobie przecież systematyczność. Jednak przez ostatni czas straciłem na to ochotę. W moim życiu nieustannie się coś dzieję. Dobrego, złego czy mniej złego. Mógłbym porównać to wszystko do sinusoidy. Ostatnimi czasy utknąłem pod kreską. Czynników spadku mojej formy jest kilka. Jak na ironię w październiku pisałem Wam o wskazówkach, które miały jej zapobiegać. Okazało się jednak, że niestety nie działają one zbawiennie i nie rozwiązują prawdziwych problemów. Nastał też trochę gorący czas. Presja robi swoje. W styczniu zdaję egzaminy zawodowe, za 4 miesiące kończę szkołę, piszę maturę. Niejako uwalniam się z bezpiecznej strefy a nie wiadomo co czyha poza nią. Moje życie prywatne i układ immunologiczny mojego organizmu często również nie współpracują ze mną tak jakbym tego chciał. Samo życie po prostu. W każdym razie dążę do tego, aby wytłumaczyć Wam, że nie zawsze mam siłę i ochotę tutaj cokolwiek publikować. Wychodzę z założenia, że blog i interakcja z Wami ma być dla mnie przyjemnością, nie obowiązkiem. Nie chcę się zmuszać do niczego. Wtedy to nie ma sensu i wszyscy na tym tracimy.

   Żeby nie było do końca tak ponuro, to przygotowałem dla Was coś specjalnego. Okres przedświąteczny pełną parą. Za parę dni wigilia. Jeżeli chcecie sprawić bliskim radość a macie ograniczone środki lub po prostu, jak ja, lubicie zrobić coś samemu, to mam coś dla Was. Mój autorski pomysł! :)

CHRISTMAS DIY: Niezwykła torebka z niezwykłą herbatą
Potrzebujesz:
- blok papieru kolorowego
- nożyczki
 - klej
- kilka torebek herbaty (najlepiej o różnych smakach)
- wstążka

Pierwszym i najważniejszym elementem naszej pracy jest wykonanie papierowej torebki.
W celu jej wykonania posłużyłem się tym oto filmikiem:


Moja torebka wygląda tak:


W następnej kolejności wycinamy z papieru prostokąty o wymiarach 8 x 3,5 cm, które będą tworzyły papierową etykietkę na końcu sznurka od herbaty.
  
Następnie sklejamy oryginalną etykietę z naszą wyciętą.



Aby dodać jeszcze więcej czaru i urokliwości naszym torebkom herbaty, wycinamy różnorakie wzory, które umieszczamy na przygotowanych wcześniej etykietach. Ja wpadłem na pomysł wycięcia serca, koniczyny oraz obłoku


Ostatnim, po włożeniu herbaty do środka, najbardziej twórczym etapem jest przyozdobienie naszej torebki. Tutaj ograniczeniem jest wyłącznie Wasza wyobraźnia. Poniżej przedstawiam moją wersję :) Do dekoracji użyłem czerwonej wstążki oraz kolorowych elementów z papieru wraz z napisami. 


Dajcie koniecznie znać w komentarzach jak Wam się podoba moje DIY :)

Na koniec chciałbym życzyć wszystkim moim czytelnikom pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie najbliższych. Cieszcie się tymi chwilami ile możecie :)
 Mam nadzieję, że przez tą krótką przerwę wszyscy naładujemy nasze akumulatory i z wielką werwą wkroczymy także w nowy, 2016 rok.

niedziela, 11 października 2015

Jak przetrwać jesienne wieczory?


Witam wszystkich w październiku! Nie miałem okazji jeszcze kierować słów do Was w tym miesiącu, bo przyznam szczerze, że wrzesień mnie doprawdy wyczerpał. Nie byłem przyzwyczajony do takiego tempa pisania i publikowania postów. Niemniej uważam, że było warto. Blog odnotował w ciągu tamtego miesiąca dwukrotnie więcej wyświetleń niż zazwyczaj, więc śmiało mogę uznać to za spory sukces. Jest to dowód na to, że projekt "Magiczny wrzesień" przypadł Wam do gustu, z czego niezmiernie się cieszę. Z tego też powodu chciałem Wam podziękować za tak liczne i częste odwiedziny. Jeżeli jesteście złaknieni podobnych przedsięwzięć, to zachęcam do podrzucania mi rozmaitych pomysłów :)  

Jeżeli chodzi o dzisiejszy post, to przygotowałem zestaw porad dotyczących jesiennej aury, jaką możemy już obserwować za oknem. Jesień w postaci złocistego słońca, delikatnego wiatru i wielobarwnych drzew jest nieczęstym zjawiskiem. Zazwyczaj mamy do czynienia z chłodem i szarugą, która niekoniecznie pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Stosując się do poniższych wskazówek zminimalizujemy ryzyko spadku naszej kondycji niemal do zera!

1. Herbata rozgrzewająca
Dla miłośnika herbaty, jakim jestem, ten punkt jest niezbędny. Herbatą ogrzejemy nie tylko zziębnięty organizm, ale także umysł i serce. Z kolei o zdrowotnych właściwościach, których jest ogrom, można rozprawiać jeszcze godzinami. Jaką pijać jesiennymi wieczorami?
Czarną lub zieloną, wzbogaconą o plaster soczystej cytryny, łyżkę miodu i szczyptę cynamonu dla aromatu. Można również dodać imbir i goździki. Ja czasem dołączam także sok z malin.     

2. Dekoracja pokoju
Jeżeli nadal nie uświadomiliście sobie, że wnętrza w jakich przebywamy mają na nas niebagatelny wpływ, to czym prędzej musicie to zmienić. Żeby czuć się dobrze z samym sobą, warto zadbać o walory estetyczne miejsc w których spędzamy najwięcej czasu. I nie, nie zachęcam Was do gruntownego remontu mieszkania :) Tajemnica tkwi w szczegółach. Kolory jesieni to ciepłe kolory: brąz, pomarańcz, czerwień. Gdyby tak dodać drobne akcenty do pokoju w tych barwach?
Po pierwsze różnobarwne liście, nieodłączny element jesiennej aury. Bukiet z ich udziałem, włożony do wazonu może ożywić pomieszczenie. Dobrym wyjściem jest także udekorowanie nimi np. tablicy korkowej. Ci naprawdę kreatywni mogą zawiesić liście na sznurku i przywiesić na ścianę lub do słoika obklejonego liśćmi włożyć świeczkę.

Po drugie świece. Płomyk świecy otula pomieszczenie i nadaje przyjaznego klimatu. Warto byłoby więc ozdobić pokój kilkoma świecami. Na rynku jest także szeroki wybór świec zapachowych. Dzięki nim można jednocześnie nacieszyć zmysł wzroku i węchu. Co powiecie na zapach jabłek, lewandy lub cynamonu?   

3. Dobry serial i książka
Gdy chłodny wieczór nie zachęca do wyjścia na świat, dobrym rozwiązaniem będzie... zaprosić świat do siebie. Nic nie rozbudza wyobraźni tak jak książka. Zawińcie się w koc i sięgnijcie po taką w której opisana rzeczywistość będzie Waszą upragnioną. Przenieście się dokąd chcecie!
Film i serial jest również dobrą alternatywą. Śledzenie (nie)zwykłych losów swoich ulubionych bohaterów siedząc w kapciach jest ekscytujące. Swoją drogą, zawsze możecie ściągnąć do siebie swoich przyjaciół. Wspólne oglądanie to podwójna zabawa!
Polecam: 
seriale: "American Horror Story", "Plotkara", "Charmed", "Once Upon A Time"
filmy: "Piękny umysł", "Maria Antonina"
książki: "Brudna robota"

4. Pieczenie ciasta
Na pewno spora część z Was jest niemałymi łasuchami jak ja. Myślę, że ciekawym urozmaiceniem i doświadczeniem jest tworzenie własnych wypieków. Frajda podczas przygotowań jest spora a duma jaką odczuwamy po wyciągnięciu ciasta z pieca - olbrzymia :) Podczas wietrznej pogody zabawa w cukiernika będzie świetnym wyjściem. Nawet jeżeli będzie to Wasz debiut w tej roli. W końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz. Gwarantuje Wam, że kuchnia będzie przepełniona smakowitym zapachem, który resztę domowników przyciągnie niczym magnes.
Może zaczniecie od najzwyklejszych babeczek? :)

5. Nowe brzmienia
Jesienne wieczory nabierają innego charakteru, gdy w tle leci czarująca i kojąca melodia. Może warto byłoby poszerzyć w swoje horyzonty muzyczne i zamiast ulubionego artysty wybrać jakiś tajemniczo brzmiący zespół. Do poznania nowych artystów dobrze posłuży Wam Spotify, które oferuje tysiące gotowych playlist. Może na początek zatytułowana "Relax & Unwind"?

6. Nowe hobby
Może warto byłoby zacząć robić coś czego wcześniej nie próbowaliśmy lub nie mieliśmy na to czasu? Dla jednych może to będzie napisanie własnego opowiadania lub wiersza. Dla innych namalowanie obrazu, majsterkowanie czy nauka gry na instrumencie. Jeśli nie spróbujecie, to nie dowiecie się czy jesteście w tym dobrzy. Jesienne wieczory będą idealne na szlifowanie swojego nowego hobby. Być może jesteście wirtuozami w danej dziedzinie a jeszcze o tym nie wiecie? :)

           

sobota, 26 września 2015

DIY: Kremowe piwo (w 5 prostych krokach!)

 Dzisiaj coś dla łasuchów! Na pewno każdy miłośnik przygód o Harrym Potterze pamięta, jak młodociani adepci szkoły magii uwielbiali zaglądać do wioski Hogsmeade. Oprócz szeregu sklepów z czarodziejskimi drobiazgami i słodyczami, na ich mapie zawsze obowiązkowym punktem był Pub Pod Trzema Miotłami. To właśnie w nim serwowano jeden z najpopularniejszych płynnych smakołyków - Kremowe Piwo.
Nie musicie wybierać się do wioski Hogsmeade, aby zakosztować tego wspaniałego napoju. Już w tej chwili możecie go przygotować zupełnie samodzielnie, w domowym zaciszu. Spokojnie, możecie pić je do woli. Tylko skrzaty potrafiły odurzyć się tym trunkiem :) Poniżej przedstawiam Wam oryginalną recepturę. Powodzenia i smacznego!
Uwaga - jest bardzo słodkie :)

 Będziesz potrzebować:
Zapomniałem uwzględnić AROMAT/OLEJEK WANILIOWY (3 łyżki)

1. Wlej do garnka 5 łyżek śmietany i 3/4 szklanki cukru brązowego.

2. Podgrzej cały czas mieszając. Doprowadź do wrzenia.

3. Rozpuść masło w garnku a następnie wlej wodę gazowaną, nie zapominając o intensywnym mieszaniu.


4. W między czasie ubij resztę śmietany wraz z fixem. Pod koniec ubijania dodaj cukru pudru.


5. Przelej napój do wcześniej przygotowanych szklanek. Na wierzch dodaj ubitą śmietanę.
Voila! 


środa, 23 września 2015

Wyniki konkursu


Wraz z uruchomieniem projektu "Magiczny wrzesień" 1 września ogłosiłem pierwszy w mojej blogowej karierze konkurs. Myślę, że jego forma była dość interesująca, głównie dla fanów Harry'ego Pottera. Moim głównym zamysłem było zmotywowanie Was do pobudzenia własnej wyobraźni i jednocześnie otrzymanie od Was garści kreatywności. Chyba wszyscy się zgodzimy, że pytanie konkursowe pozwoliło popuścić wodze fantazji :)

Ogromnie się cieszę, że z niemałym entuzjazmem podeszliście do tego zadania i naprawdę wykazaliście się pomysłowością. Chciałem podziękować Wam wszystkim za udział w konkursie. Niestety nie mogę nagrodzić wszystkich, choć bardzo bym chciał. Może w przyszłości jeszcze stworzę jakiś konkurs, gdzie będzie więcej nagród do zdobycia, kto wie?

Tak naprawdę "walka" o wygraną toczyła się niemal do ostatnich dni. Jednakże spośród wszystkich Waszych propozycji musiałem wyłonić tylko tą jedyną, tą na "szóstkę z plusem".

Przypomnę, że pytanie konkursowe brzmiało: Jaki zapach (amortencji) odczuwałbyś Ty?
a do wygrania była paczka Fasolek Wszystkich Smaków + bonus.


  Nagroda wędruje do autorki odpowiedzi:

"Otwieram drzwi i wchodzę do środka. Przede mną stoi kociołek wypełniony po brzegi najniebezpieczniejszym ze znanych czarodziejom eliksirów. Ciężki i lepki zapach obsesji wypełnia powoli całe pomieszczenie, wkrada się w serce i umysł, nie pozwala zebrać myśli i silnie uzależnia. Podchodząc bliżej zaczynam rozróżniać każdą woń z osobna. Jedna drga kilka sekund zawieszona w powietrzu po to, by po chwili przejść płynnie w drugą...
zapach przytulnej kawiarni... 
leśnej polany... 
mroźnej nocy pod rozgwieżdżonym niebem...
ziół przed kolacją...
niebieskiej róży rzuconej w pośpiechu na stół... 
Te wszystkie nuty zapachowe nie mają początku ani końca, wirują splątane ze sobą, całkowicie niespójne. Aż w końcu wyłapuję wspólny mianownik, jeden zapach, który towarzyszył pozostałym już w chwili, gdy przeszłam przez próg. Napędzał je, łączył w całość i nadawał wszystkiemu sens. Przytulna kawiarnia, leśna polana, niebieska róża i świeże zioła; wszystko to spowił subtelny zapach jej perfum. Ona stoi niewinnie obok i chwyta mnie za rękę. Miłość czy amortencja?
jdw09@interia.pl
Gratuluję :)

Przyznam, że jestem naprawdę pod wrażeniem zamysłu i przede wszystkim talentu w pisaniu.
Swoimi słowami nie opisałaś a czarująco namalowałaś obraz zapachu jaki odczułabyś.
Z pełnym przekonaniem uważam, że jak najbardziej zasłużyłaś na to wyróżnienie.
Cieszę się niezmiernie, że mam tak ambitnych i utalentowanych czytelników :)
O szczegółach dotyczących wysyłki skontaktuje się z Tobą drogą mailową.


Dziękuję raz jeszcze wszystkim uczestnikom konkursu i zachęcam do dalszego śledzenia mojego bloga :) 
   

piątek, 18 września 2015

Fragment mojej "książki"


Witajcie! Kolejne dni specjalnego projektu na blogu mijają nieubłaganie. Szczerze mówiąc jesteśmy już na półmetku, ale spokojnie - to nie koniec atrakcji. Dzisiaj postanowiłem dodać coś trochę z innej beczki. Oczywiście, nadal pozostajemy w Potterowych klimatach. Odważyłem się opublikować specjalnie dla Was nieduży fragment mojej... amatorskiej książki, którą od dłuższego czasu piszę. Jest to historia stworzonych przeze mnie postaci obsadzona w dobrze znanym nam magicznym świecie. Innymi słowy - Hogwart dwanaście lat po słynnej i ponurej bitwie. Nie znajdziemy już w nim Harry'ego, Rona czy Hermiony. Poznamy innych uczniów, a jednym z nich jest główny bohater książki. Dopowiem tylko, że pochodzi z domu Ravenclaw i przed nim wyjątkowo niezwykły rok. Jestem ogromnie ciekaw Waszych opinii na temat poniższego fragmentu. Koniecznie opiszcie mi swoje odczucia i uwagi po jego przeczytaniu. Zapraszam do lektury :)      

***

„Czy naprawdę jestem taki mały, że mnie nie widać?” – pomyślał Olivier oparty o blat stołu przy ścianie przyglądając się, jak kwadrans później nauczyciel eliksirów wyjaśnia tym razem swojemu zespołowi recepturę Eliksiru Mózgowego Barufia. „W sumie mierzę tylko metr sześćdziesiąt sześć”.
- Panie profesorze, bo ten chłopak nadal tutaj czeka – przemówił, jakby czytając w jego myślach,  rumiany chłopak z Hufflepuffu.
Slughorn urwał monolog, jak gdyby wyrwany z transu i spojrzał ze zdziwieniem na Oliviera.
- Na brodę Merlina, Ty dalej tutaj jesteś, Ross?
- Owszem
- To Larsen wytłumaczy Ci to… czego nie umiesz – odrzekł nieznacząco z zadowoloną miną – On zdaje eliksiry na Owutemach.
Ale profesorze – zaczął pełen zakłopotania młody puchon. Jednak Slughorn rzucił tylko beznamiętne „Wierze w Ciebie” i  powędrował do magazynku mamrocząc coś do reszty członków koła eliksirów. Chłopak w zadumie utkwił wzrok w plecach starca. Westchnął i obrócił się do swojego podopiecznego.   
- Jestem Nicholas – przedstawił się z lekkim uśmiechem na twarzy i podał rękę na powitanie.
- Olivier – odrzekł, siląc się na pewny siebie głos i odwzajemnił uścisk.
- Wychodzi na to, że dzisiaj będę Twoim nauczycielem – kątem oka znacząco spojrzał na Slughorna, lecz po chwili z uśmiechem i nutą sarkazmu dodał  – Zatem czego Cię nauczyć, uczniaku?
Olivier półgębkiem również uniósł kąciki ust i spojrzał na kompana.  Dawno nie widział tak sympatycznego wyrazu twarzy. Z oczu, które w słabym świetle lamp przybrały szmaragdowy odcień przebijała naturalna serdeczność. Po kilku sekundach pośpiesznie sięgnął po plecak. Wygrzebując z niego podręcznik otworzył na właściwej stronie i wręczając go Nicholasowi zawiesił na nim wyczekująco spojrzenie. Ten badawczo przebiegł wzrokiem po stronnicach, potrząsając przy tym głową i stukając się chyba zwyczajowo palcem po brodzie. Sprawiał wrażenie niezwykle bystrego. Jeżeli pokusił się na dołączenie do klubu eliksirów i zdawania ich na owutemach - to z pewnością taki musiał być. Ale szalony również. Z łoskotem zamknął książkę i wręczył ją z powrotem właścicielowi.
- Możesz schować. Nie będzie nam już potrzebna.

wtorek, 15 września 2015

piątek, 11 września 2015

DIY: Mapa Huncwotów


Magiczny wrzesień trwa! Dzisiaj coś dla ludzi wyznających zasadę "zrób to sam" i majsterkowiczów, w którego często lubię się bawić. Na pewno każdy fan młodego czarodzieja kojarzy jego magiczne atrybuty. Jednym z nich była mapa huncwotów. Mapa ta ukazywała wszystkie szczegóły Hogwartu włączając w to mieszkańców zamku (których kroki śledziła!), tajne przejścia i hasła. Przydatna rzecz, prawda? Już teraz możesz mieć swoją własną mapę huncwotów! Instrukcję do jej wykonania pokazałem poniżej. 


1. Na starcie potrzebne będą Ci:

2. W pierwszej kolejności musisz wyciąć mapę według konturów.

Pamiętaj - pozostaw kilka centymetrów podłużnych pasków w środkowej części mapy. Do nich przykleisz dwie pozostałe.

3. Następnie oblewasz z obu stron wszystkie części mapy zaparzoną wcześniej, mocną herbatą.
Uzyskasz w ten sposób efekt starego papieru, pergaminu.


4. Później suszarką suszysz wszystkie kartki.

 Po wysuszeniu wyglądają one tak:

 5. Pomięte kartki wsadź pod ciężkie przedmioty, aby je wygładzić.

6. Teraz sklej środkową część mapy z dwiema zewnętrznymi.

7. Według mnie najtrudniejszą częścią jest pozaginanie kartek tak, aby przypominały one filmową mapę. Nie miałem zielonego pojęcia, jak poprzez zdjęcia ukazać wam najlepiej ten proces. Mam jednak nadzieję, że to poniższe w jakiś sposób Wam pomoże. Jest ono ze spodniej perspektywy.


8. Efekt końcowy:



Nie zapomnijcie na koniec szepnąć: "Koniec psot" :)

wtorek, 8 września 2015

Potterowe gadżety do wydrukowania



Witajcie! Aby pomyślnie przetrwać rok szkolny, trzeba nadać mu magiczny wymiar i charakter. Jako, że lubię bawić się grafiką komputerową, przygotowałem specjalnie dla Was różnorodne gadżety z postaciami z Harry'ego Pottera. Już teraz możecie pobrać zupełnie za darmo moje plany lekcji, przypinki czy zakładki do książek. Aby się nimi cieszyć potrzebna Wam jest tylko drukarka :)

***
Plany lekcji

Pobierz (klikasz "Slow Download")

Pobierz (klikasz "Slow Download")

Pobierz (klikasz "Slow Download")

Pobierz (klikasz "Slow Download")

Pobierz (klikasz "Slow Download")

Przypinki


(klikasz "Slow Download")

Zakładki do książek


(klikasz "Slow Download")