czwartek, 26 czerwca 2014

Justin Timberlake

Tego pana chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Wystarczy rzucić: "niebywały piosenkarz i niesamowity tancerz" a wiadomo o kim mowa. Justin Timberlake to ikona muzyki pop i R&B. Co więcej, oprócz niezaprzeczalnego talentu posiada także gust, wyczucie stylu i klasę. Moim zdaniem jest on jednym z najlepiej ubierających się mężczyzn w show biznesie. Tych nieprzekonanych i rzecz jasna sympatyków Justina zapraszam do dalszej części postu.

Czerwony dywan
O ile panie mogą puszczać wodze fantazji i wcielać się w role księżniczek by błyszczeć jak najjaśniej, tak panowie są raczej ograniczeni i mają niewielkie pole do popisu. Garnitur, smoking i frak, ot taki szeroki wybór. Jeżeli jednak ktoś uważa, że samo posiadanie stroju wieczorowego od Armaniego automatycznie wyklucza możliwość wyglądania jak ofiara losu to jest w błędzie. Na ten temat jednak nic nie wie Justin. Jego garnitury są zawsze idealnie skrojone. Marynarka i spodnie mają odpowiednią długość. Na nogach zazwyczaj eleganckie, skórzane buty i półbuty. I obowiązkowo mucha przy szyi. Klasa sama w sobie.         




Mniej formalnie
Justin jest mistrzem stylu smart casual. Jego ulubioną częścią garderoby jest sportowa, w stonowanych kolorach marynarka, która dopełnia większość jego stylizacji. Pod nią zwykle znajduję się koszula oraz kardigan.   




Na co dzień
To, co najbardziej urzeka mnie w stylu Justina to to, że nawet, gdy ma on na sobie zwykły 
t-shirt i jeansy to sprawiają one wrażenie starannie dobranych. Nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek przypadku. Uderzający jest także fakt, że, kiedy stylizuje się na bad boya i chce wyjść na nieco nieokrzesanego i niedbałego to i tak wygląda świetnie.
 Jego miłość do koszul w kratę i nakryć głowy (szczególnie kapeluszy) jest widoczna niemal każdego dnia.    
      








Podsumowując, Justin jest dla mnie niemałą inspiracją. Jeżeli mógłbym wskazać tylko jeden styl, który do mnie całkowicie przemawia i który chciałbym naśladować to jest to z pewnością jego styl. Uważam, że gdyby więcej mężczyzn przyglądałoby się jego stylizacjom i garderobie... to byłoby sporo dobrze ubranych facetów :) 

8 komentarzy:

  1. Naprawdę starannie przygotowana notka! ;) Jestem pod mega wrażeniem, nie wiedziałem, że Justin ma tak świetne stylizacje. Miło, że pokazałeś mi Go od tej strony.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Justinek ładna dupencja :-D faktycznie nie najgorzej ubrany, koszule w kratę spoko, marynarki spoko, ale muchy... serio? :-P dla mnie to totalna pomyłka modowa, żal i obciach xd fajną ma tę czerwoną koszulę, chodziłbym w takiej ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny artysta i kurcze jednak muszę przyznać, że mega przystojny. Żałuję, że nie będzie mnie w Gdańsku na koncercie. Nie zgodzę się z kolegą z góry, muchy są zawsze w modzie. (:

    www.twocommasandone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi się podoba jego styl. Gdybym mógł go okraść z samych ciuchów to na pewno bym to zrobił :D Bardzo dobrze napisany post:)
    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/06/love-runs-out.html

    OdpowiedzUsuń
  5. nie ukrywam, że nigdy nie byłem fanem Justina. Z czasem jednak,podglądając niezmienną od lat konsekwencję w działaniach i rozwój artystyczny, stwierdzam, że jest naprawdę dobrym showmanem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie jego styl ;))


    http://casprzet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak długo żadnego postu? Tu nagana się należy!:D
    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/07/break-free.html

    OdpowiedzUsuń