niedziela, 18 maja 2014

Rihanna


Zjawiam się dzisiaj z nietypową notką, która zwiastuje serię postów zatytułowanych "Mierzymy wzrokiem gwiazdy". Jak nie trudno odgadnąć, zamysłem tych notek będzie przeanalizowanie garderoby znanych osób. Będę rozkładać na czynniki pierwsze ich styl, gust i poczucie estetyki. W każdym przypadku potraktujcie wpisy z lekkim przymrużeniem oka ^ ^

Zaczynamy od Rihanny.
Przywodząc na myśl Rihannę co macie przed oczyma? Chodzącą piękność w eleganckich sukniach? Śmiałą panienkę, która w większym stopniu jest rozebrana niżeli ubrana czy może zadziorną dziewuchę rodem z Bronxu w spodniach z krokiem? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi "Wszystko po trochu" to piąteczka. Ta 26-letnia Barbadoska to całkowity miszmasz. Łączy i przeplata ze sobą zupełnie odrębne style i trendy. Wypadałoby się jednak zastanowić z jakim skutkiem?     

Czerwony dywan
To najlepsza okazja do pokazania się i podkreślenia swojej pozycji w show-bizie. Nie istnieje wiele gwiazd na widok których paparazzi zdzierają sobie gardła. Aczkolwiek jedną z nich z pewnością jest Rihanna. Co widzimy kiedy ta pani pojawia się w blasku jupiterów? Elegancję w nowoczesnym wydaniu owianą nutą pikanterii. Długie suknie z trenem od największych projektantów, rzadziej opinające ciało suknie mini. Tylko i wyłącznie wysokie obcasy. Żeby nie było "zbyt grzecznie" stanik zostaje w domu. Naturalnie każda impreza to idealna okazja na zmianę koloru włosów.  

 



Mniej oficjalnie
W czasie pomiędzy jedną uroczystą galą a drugą istnieje szereg imprez na których pojawienie się w gustownych sukniach jest po prostu niestosowne. Tutaj Rihanna ma pole do popisu. Stonowane kolory, suknie koktajlowe, marynarki, wyszukana biżuteria, dodatki w postaci niebanalnych okularów czy torebek, mocno podkreślone usta. I tutaj stanik wydaje się czymś zbędnym. 



       

Na co dzień
Modowe wariactwo Rihanny widać jednak najwyraźniej w jej codziennych stylizacjach. Noszone przez nią t-shirty z wyszukanymi motywami automatycznie podłapuje cały świat. Na głowie czapki, full capy i kapelusze. Obowiązkowo nieduża torebka bądź kopertówka i biżuteria w postaci ciężkich naszyjników i bransoletek. Nieodłączonym elementem są również okulary przeciwsłoneczne, nie ważne czy założone w dzień czy w nocy. Zamiast sukienek są legginsy, szorty i spódniczki. W miejsce obcasów pojawia się wygodniejsze obuwie takie jak trampki czy sneakersy.





Gwiazda bez modowej wpadki to jak żołenież bez karabinu. Tytuł "Koszmarka ostatnich miesięcy" otrzymuje stylizacja w której pojawiła się na gali iHeartRadio Awards 2014. Prześwitująca kreacja z pod której widać majtki, do tego założony różaniec, usta wyglądające jakby zamoczyła je w związkach organicznych i... ta fryzurka. Nie tą drogą, Riri.  


Biorąc pod uwagę całokształt, uważam, że Rihanny ma niemały wpływ na współczesną modę. Świadczy o tym również fakt, że 2 czerwca prestiżowa organizacja Council of Fashion Designer of America przyzna piosenkarce statuetkę Fashion Icon. Tym wyróżnieniem były również nagrodzone Lady Gaga czy Kate Moss.

Jestem ciekaw waszych komentarzy odnośnie dzisiejszego wpisu. Czy tego typu notki powinny pojawiać się na blogu czy wręcz odwrotnie? Jeżeli tak to sami możecie mi podsuwać w komentarzach postaci jakie chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach :) 

9 komentarzy:

  1. Aaaaale fajne urozmaicenie! czekam na więcej takich postów :) A może Katy Perry? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow wow wow Adiś świetne

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle notka napisana świetnie i czyta się bardzo przyjemnie.
    Oby więcej takich tematów, bo są bardzo ciekawe. :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł i bardzo fajnie napisana notka! Naprawdę lubię Twój styl pisania. Mimo, iż moda mnie nie interesuje to czyta się to naprawdę przyjemnie :-)

    Co do Rihanny to... żenua xd jak ona się paskudnie ubiera to aż żal patrzeć. Podoba mi się tylko ta czerwona kiecka z grammy awards :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny post! Rihanna rzeczywiście ma bardzo zróżnicowane stylizacje, jedne powalają, inne wręcz odwrotnie:) mi bardzo wpadła w oko ta z brokatową koszulką i dziurawymi boyfriendami

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już czekam na kolejny post, bo ten mi się naprawdę spodobał:) Rihanna jest naprawdę dziwną osobą, bardzo często podoba mi się jak się ubiera ale czasem założy coś naprawdę brzydkiego:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry pomysł na posty. Jak dla mnie na czerwonym dywanie prezentuje się pięknie ale na co dzień jakoś niechlujnie.
    Pozdrawiam, Justyna :)

    OdpowiedzUsuń